Wielkopolskie Centrum Seksuologii Plewiska k.Poznania, ul.Grunwaldzka 556 (z parkingiem)
Tu jesteś: ikona Strona główna ikona Edukacja ikona Słowo to silny afrodyzjak

Edukacja


Słowo silnym afrodyzjakiem ...
Data: 03.05.2012

Jerzy Więznowski, spec.med.seksualnej.

Kinga Wieznowska-Mączyńska, ginekolog.

 

 

   Słowo  –  najpotężniejszy afrodyzjak.

 
    
  Od zawsze mężczyźni starali się podnieść sprawność w „miłosnych zapasach”. Próbowano różnych substancji, niektóre z nich są popularne do dziś. Tylko nieliczne z nich mają potwierdzoną w badaniach klinicznych skuteczność.
 
  W ubiegłym roku trafił do nas wysportowany starszy pan skarżący się na nasilone zaburzenia wzwodu. Był tym zdziwiony i bardzo przejęty. Prowadził zdrowy tryb życia, chwalił się, że jego zasadą jest „3 x 8”, to jest maksimum osiem godzin pracy, siedem godzin snu plus poobiednia drzemka, a osiem godzin miał dla siebie i rodziny. Aktywny fizycznie, nie palił i nie nadużywał alkoholu. Mentalnie pozytywnie nastawiony do życia, do ludzi. Nie brał żadnych leków. Zażywał jednak sporo preparatów wzmacniających i afrodyzjaków z apteki, dostępnych bez recepty. Z tego co pamiętam, to były preparaty: Ginseng (żeń-szeń), Penigra (mieszanka ziołowych afrodyzjaków), Body-max (witaminy, mikroelementy), suplementy diety, jak Tribulus, preparaty cynku, magnezu, karnityna i to nie jest wszystko.
W codziennej diecie było  dużo ryb, owoców morza, szparagów i jaj, a także gorzka czekolada. W badaniu fizykalnym nie stwierdzono u mężczyzny odchyleń'.
Waga ciała była prawidłowa. W badaniach laboratoryjnych były mocno nieprawidłowe próby wątrobowe, tak zwane transaminazy oraz enzym GGTP.
Konsultant internista zalecił stopniowe odstawienie wszystkich suplementów. Planowaliśmy włączenie leków na poprawę erekcji po normalizacji testów wątrobowych.
Po dwóch miesiącach wszystkie wyniki mieściły się już w granicach normy.
 
Nie było też potrzeby leczenia seksuologicznego, bo sprawność w alkowie wróciła i była jak za najlepszych czasów…
 
   Przedstawiłem przypadek „przedobrzenia”. Przeciętnie co drugi mężczyzna w gabinecie podaje, że próbował brać różne preparaty na własną rękę.
Pacjenci, jak też i studenci, często pytają o wartość afrodyzjaków oraz o dietę korzystną dla sfery seksualnej. Postaram się w tym artykule przeanalizować niektóre mity na temat afrodyzjaków.
 
  A więc zacznijmy od definicji. Termin ma dwa znaczenia. Jeden starszy, oznacza substancję powodującą stan zakochania.
Aktualnie terminem „afrodyzjak” określa się substancję zwiększającą energię seksualną.
Afrodyzjaki, o ile w ogóle w konkretnym przypadku działają, to zwiększają siłe potrzeb, a niestety tylko nieznacznie sprawność.
 
Wyraźnie sprawność seksualną poprawiają nowoczesne leki, dostępne tylko na receptę.
 
  A dieta? Jajko, tak zawsze obecne w wielkanocnym koszyku ze „święconką”, to odwieczny symbol płodności i afrodyzjak znany i obecny w wielu starożytnych kulturach. Uważa się, że szczególnie zapłodnione jaja wzmacniają libido.
Podobną opinią cieszy się kawior, czy w ogóle ikra ryb.
 
Historyczną renomę ma muszka hiszpańska („spanish fly”). Używał jej markiz de Sade. Sproszkowane skrzydełka owada są bardzo toksyczne. Powodują bolesny, długotrwały wzwód penisa, gdyż drażnią i uszkadzają układ moczowy. Sprzedawane w niektórych sex-shopach preparaty o tej nazwie zawierają zazwyczaj tylko zioła.
 
W brytyjskim imperium popularna była chinina, środek przeciwmalaryczny. Chinina jest obecna w niektórych napojach typu „tonic”. W większych dawkach jest ona toksyczna, także dla jąder.
 
   Wśród owoców morza reputacją cieszą się ostrygi. Są one dobrym źródłem cynku, który jest niezbędny do produkcji androgenów (testosteron).
Innym źródłem cynku są także nasiona dyni i słonecznika. Cassanova jadł ostrygi codziennie rano.
 
Zioła: ginseng (żeń-szeń), schizandra i guarana są obecne w napojach energetyzujących oraz w postaci kapsułek dostępnych w aptekach. Wymienione substancje mogą powodować wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Są uważane za skuteczne, choć łagodne afrodyzjaki.
 
Do roślin o działaniu stymulującym seksualnie należą też: soja, trufle (grzyby), szafran. (Trufle wydzielają feromony, czyli hormony zapachowe. Wyszkolone psy i świnki lokalizuję je i wykopują z ziemi.)
 
   Woń czosnku nie zwiększa zapewne szans na uwiedzenie, ale jest to potentny afrodyzjak, a nawet wspomagacz wzwodu penisa…
 
Rewolucję w poprawie erekcji przyniosły jednak dopiero współczesne leki, tak zwane inhibitory fosfodiesterazy typu piątego: viagra, cialis, levitra i ich późniejsze generyki.
 
Z owoców kokos ma reputacje afrodyzjaka. Nowe badania wskazują, że posiada składniki zwiększające aktywność testosteronu. 
 
Niejasna sprawa jest z pomidorem, uważanym od dawna za afrodyzjak.
Ma on udowodnione działanie przeciwnowotworowe (likopeny).
Niektóre badania wskazują, że stężenie testosteronu jest przez pomidor obniżane. Wymaga to jeszcze weryfikacji, dalszych analiz.
Pomidor jest więc rośliną bardzo zdrową, ale być może jest antyafrodyzjakiem?
 
  Wspominając o antyafrodyzjakach należy wymienić piwo. Ten lubiany i odżywczy napój pity w nadmiarze nie służy dobrze miłości. Dlaczego?
 
Otóż piwo to słód, chmiel, woda i drożdże. Goryczka piwa to lupulina z chmielu. Lupulina to anty-hormon, swoisty „anty-testosteron”.
Panowie zwykle nie wiedzą o tym, a chyba powinni…
 
   Na zakończenie kilka zdań o innych czynnikach wpływających na naszą seksualność.
 
Genetyka.
Temperament seksualny jest uwarunkowany dziedzicznie. Medycyna potrafi regulować zakłócenia, nie potrafi jednak zrobić super-kochanka z człowieka o niskiej witalności.
 
Na ekspresję seksualną mają jednak duży wpływ czynniki zewnętrzne.
Najważniejszy jest partner seksualny.
To partner powoduje, że „spalamy się w przedbiegach” lub „przechodzimy sami siebie”.
 
Z czynników biochemicznych numer jeden to testosteron, okazuje się, że także u pań!
   
      Trudno dokładnie ocenić znany wpływ takich faktorów, jak zapach i dźwięk (muzyka). Doceniamy zapach ciała (osławione feromony) oraz woń kwiatów.
Kwiaty wydzielają fitoandrogeny, czyli hormony płciowe roślinne. Są to ważne czynniki, choć trudne do oceny, ponieważ działanie dźwięku i zapachu  jest w dużym stopniu podprogowe, czyli poza naszą swiadomością.
 
Istnieje cały przemysł kosmetyków z feromonami, ale komercja wyprzedza tutaj naukę
 
   I na koniec ciekawostka. Ferotony (pherotones) – dźwięki dzwonka telefonu komórkowego o działaniu pobudzającym erotycznie.
Ferotony mają pomóc przemienić kolegę czy koleżankę w kogoś bardziej bliskiego…
 „Są one jak feromony, ale działają za pomocą dźwięku, a nie zapachu…”
Gdy wpisać w Google wyrażenie „pherotones” to jest indeksowane niemało stron. To nowy trend…
Proponuję patrzeć na to jeszcze z „przymrużeniem oka”.
 
  Pamiętajmy jednak, że faktycznie najbardziej erogennym miejscem na głowie jest błona bębenkowa ucha.
Przyjmuje ona wdzięcznie każdy, nawet całkiem fantastyczny komplement.
  

        Słowo to najcenniejszy afrodyzjak.
 
 
        Pamiętajmy o tym w bliskości z kochaną osobą.

 

 

 
 
 
seksuologia.org.pl

Kontakt z nami

telefon komórkowy / SMS:

607 696 880 - kontakt z LEKARZEM SEKSUOLOGIEM J.Więznowskim.


telefon komórkowy / SMS:

kontakt rezerwowy: 601 096 932

Aktualności

Dojazd Plewiska.
Plewiska, ul.Grunwaldzka 556.
Strona główna | O Centrum. | O mnie | Aktualności | Edukacja | Cennik. Seksuolog. | Linki | Info | Kontakt
Wielkopolskie Centrum Seksuologii Poznań - Seksuolog Poznań, seksuolog Plewiska, zaburzenia wzwodu, medycyna seksualna blog, lekarz seksuolog, blog seksuolog, przedwczesny wytrysk.Impotencja.
Realizacja: Dpl Agency - Projektowanie Stron Internetowych